Close

6 kwietnia 2019

Pokochaj siebie i stwórz życie swoich marzeń – Podcast #2

Serdecznie zapraszam Cię do wysłuchania mojego kolejnego podcastu, który jest inspiracją do pokochania siebie. Dzisiejszym tematem jest relacja ze swoim ciałem. Nasze ciało jest świątynią naszego serca i dlatego poprzez dobry kontakt ze swoim ciałem doświadczamy miłości w sobie, która emanuje na zewnątrz.

W dzisiejszej audycji dowiesz się między innymi o tym:

  • Dlaczego potrafimy mieć  złą relację ze swoim ciałem i co zrobić, żeby to zmienić.
  • W jaki sposób dobra relacja ze swoim ciałem ma wpływ na dobre relacje z innymi ludźmi.
  • Dlaczego akceptacja swojego ciała jest tak ważna.
  • O świadomym jedzeniu, które ma wpływ na świadome życie.

Ofiaruj sobie to 15 minut słuchania, dzięki któremu zainspirujesz się do pozytywnej zmiany, jak również poznasz kilka praktycznych ćwiczeń.

Sama wiedza to za mało, potrzeba też działania 😊

 

 

Jeśli wolisz czytać zamiast oglądać to również serdecznie zapraszam:

Witaj kochana, tutaj Anabelle Sanchez z tej strony:  inspiratorka świadomego życia, terapeutka, autorka ebooka “Sekret miłości czyli 7 zasad szczęśliwej relacji partnerskiej” oraz nauczycielka jogi.

Zapraszam Cię do wysłuchania drugiego odcinka mojego podcastu pod tytułem ”Pokochaj siebie i stwórz życie swoich marzeń”

Nasza  podróż przez życie biegnie w kierunku przebudzonego serca, dlatego jeśli słyszysz swój głos intuicji, który mówi Ci – czas wracać, czas wracać do miłości, to jesteś we właściwym miejscu.

Dzisiejsza audycja jest o relacji z naszym ciałem.

Relacja z własnym ciałem to jeden z fundamentalnych kroków w procesie pokochania siebie. A kiedy kochasz siebie to możesz prawdziwie kochać innych. Kochać bez oczekiwań, bez krytykowania, bez walki i bez pretensji, że ktoś coś powinien lub czegoś nie powinien. Jeśli kochasz siebie to znaczy również, że wierzysz w siebie i masz do siebie zaufanie, a to wszystko stwarza przestrzeń na kreację życia swoich marzeń.

Dlatego jeśli chcesz dokonać zmiany w swoim życiu na lepsze, zacznij od stworzenia dobrej relacji z własnym ciałem.

To jest tak, że jeśli nie jesteśmy zadowolone ze swojego ciała, nie akceptujemy go, to tak naprawdę je odrzucamy.  A jak odrzucamy swoje ciało, to na jakimś poziomie odrzucamy same siebie. Natomiast jeśli akceptujemy własne ciało czyli samą siebie to dopiero wtedy będziemy mogły akceptować innych, ponieważ nasza relacja z ciałem odzwierciedla się w naszych relacjach z innymi ludźmi. Kiedy emanujemy niezadowoleniem z siebie, ze swojego wyglądu, to inni jak w lustrze nam to pokazują i wtedy zaczynają nas krytykować. A nawet jak tego nie robią to my i tak uważamy, że jesteśmy za grube, za chude, że mamy brzydkie nogi czy za wąskie biodra, jednym słowem czujemy się gorsze od innych kobiet. A wiesz, że wszędzie wokół nas wyświetlane są nam wzorce standardów kobiecego piękna, w które łatwo jest uwierzyć.

I co się wtedy dzieje?

Nasz umysł zaczyna się porównywać i najczęściej czujemy się gorsze. Kiedy myślimy o sobie, że coś jest z nami nie tak, to gwarantuję Ci, że z tego poziomu nie stworzymy sobie życia naszych marzeń. Bo jak można tworzyć piękne życie, kiedy ma się przekonania bycia gorszą i nie wartościową.

Dobrze, teraz zastanówmy się co się dzieje, kiedy nie akceptujemy własnego ciała?

Wtedy, albo nie dbamy o siebie, nie dbamy o własne ciało i o własny wygląd, albo wręcz przeciwnie – nadmiernie dbamy, aby tylko jakoś poprawić nasz wizerunek. W takiej sytuacji niezbędnym elementem naszego życia jest fryzjer, kosmetyczka, manikiurzystka czy spędzanie mnóstwo czasu przed lustrem, byle tylko jakoś poprawić nasz wygląd. Tyle, że jak udajemy same przed sobą, że pięknie wyglądamy, to w zaciszu domowym, kiedy zdejmiemy sztucznie wykreowaną maskę, zaczynamy znowu o sobie źle myśleć.

Dzisiaj chcę Cię zainspirować do pokochania najmniej lubianej części swojego ciała, bo dzięki temu dasz sobie miłość, której prawdopodobnie Ci brakuje.

Jeśli podobnie jak wiele kobiet masz problem z akceptacją swojego ciała, to chcę Ci powiedzieć kochana, że jesteś piękna, jesteś doskonała taka jaka jesteś, naprawdę. Bo najważniejsze jest Twoje wnętrze, Twoje wewnętrzne piękno, Twoja miłość w Tobie, która jest w każdej z nas. Wszystkie przekonania na nasz temat są jedynie paplaniną naszego umysłu. Tyle, że jeśli identyfikujemy się z umysłem i wydaje nam się że umysł to my, wtedy wierzymy w nasze ograniczające przekonania, a one z kolei manifestują się w naszym życiu. To, co potrzebujemy zrobić to wyjść z umysłu do serca, gdzie mamy połączenie z naszym prawdziwym ja, które opowieści umysłu ogląda jak przepływające chmury na niebie. Chmury przypływają i odpływają, a my jesteśmy świadomością zanurzone w sobie wiedząc, że my to nie umysł, my to miłość którą jesteśmy.

Początkiem podróży z umysłu do serca jest nasze ciało, które jest świątynią, jest domem naszego serca. Dlatego traktuj swoje ciało tak jakbyś traktowała święte miejsce. Dawaj mu szacunek i miłość, dbaj o nie jak o najlepszego przyjaciela, a ono odwdzięczy się Tobie bezgranicznie.

Każdego dnia ofiaruj swojemu ciału miłość. Możesz to zrobić podczas  prysznica czy kąpieli. Traktuj swoje ciało z uwielbieniem, głaszcz je i masuj tak jakbyś dotykała swojego ukochanego. Jeśli będziesz robiła to regularnie zaczniesz emanować akceptacją i miłością do siebie, a to jak w lustrze odzwierciedli Ci Twoje otoczenie.

Kolejną kwestią jest jedzenie. Jedz proszę w ciszy, jedz świadomie, bądź świadoma każdego kęsa i delektuj się nim.  Pożywienie jest pięknym prezentem dla Twojego ciała, dlatego rób to świadomie i ofiaruj mu zdrowe pożywienie. Ciało z pewnością odwdzięczy Ci się zdrowiem i pięknem. Powiedz sobie: wszystko co jem służy mojemu zdrowiu i pięknu. Rób to codziennie, a poczujesz, że miłość do Twego ciała będzie rosła każdego dnia, i nigdy już siebie nie odrzucisz.

Pomyśl teraz chwilę o twoich posiłkach:

Jakie one są?

Czy jesz świadomie z poczuciem, że dostarczasz swojemu ciału wysokoenergetycznego pożywienia?

Czy może jesz byle co, w pośpiechu?

A może w czasie posiłku rozmawiasz, oglądasz coś  lub czytasz?

Jeśli tak jest, to z pewnością nie jest miłość do siebie, to przez lata wyuczone nawyki, które rujnują nasze zdrowie i piękno.

 

Proszę również zacznij obserwować siebie kiedy jesz:

Czy zajadasz emocje?

Czy jest może tak, że jak czujesz jakiś dyskomfort to sięgasz po jedzenie lub coś słodkiego?

Zajadanie emocji to równia pochyła do zrujnowania sobie życia.

Pojawiające się emocje potrzebujemy odczuwać w naszym pięknym ciele, w otoczeniu energii miłości, ale to temat na kolejny odcinek podcastu.

Jeśli chcemy czuć się w życiu szczęśliwe i spełnione potrzebujemy mieć wysoką energię. A jak może wiesz, wszystko jest energią, my jesteśmy energią, jedzenie jest energią, myśli i emocje również są energią. To nie bajka to fizyka kwantowa, która to udowadnia. W utrzymywaniu wysokiej wibracji pomaga nam zdrowe i świadome jedzenie. Najwięcej energii jest w surowych warzywach i owocach, dlatego jedz ich jak najwięcej spożywając je w spokoju serca i umysłu.

Zachęcam Cię również do porozmawiania ze swoim ciałem i powiedzenia mu: “Przepraszam, że o tobie zapomniałam, od dziś będę się o ciebie troszczyła i pamiętała o tobie”. A potem każdego dnia siadaj na chwilę w ciszy, zamknij oczy, połóż obie dłonie na klatce piersiowej i wczuj się w swoje ciało, w takie jakie jest w tej chwili. Poczuj swoje bijące serce, które bije dla Ciebie każdego dnia. Uświadom sobie swoje organy – żołądek, wątrobę, trzustkę, one codziennie dla Ciebie lojalnie pracują, abyś mogła płynąć przez życie i zachwycać się jego pięknem.

Opowiem Ci teraz o tym dlaczego mamy złą relację z własnym ciałem lub nie mamy jej wcale. Relacja z Twoim ciałem jest odbiciem tego w jaki sposób byłaś w dzieciństwie traktowana przez najbliższych, a szczególnie przez Twoją matkę. Jeśli Twoi bliscy często Cię krytykowali możesz teraz być bardzo krytyczna do samej siebie i do swojego ciała. Ważne jest, abyś zaczęła być świadoma myśli na swój własny temat. One nie są Twoje, Ty po prostu uwierzyłaś w to co kiedyś rodzice mówili na Twój temat. Już samo rozpoznanie krytycznego głosu w głowie działa uwalniająco pod warunkiem , że nie będziesz koncentrowała się na nim tylko po prostu zauważysz go i pozwolisz mu odejść. A sama wrócisz uwagą do swojego  kochającego serca, do miłości w sobie. Jeśli chcesz nauczyć się nie identyfikować z myślami, które są tylko odzwierciedleniem Twojej przeszłości lub projekcją przyszłości zachęcam Cię do praktyki medytacji. Codziennie rano lub wieczorem usiądź w ciszy, zamknij oczy, przenieś świadomość do swojego pięknego ciała i obserwuj oddech. Myśli będą się pojawiać i znikać, a Ty nie dając im uwagi, ponownie wracasz do koncentracji na oddechu.

Opowiedziałam Ci teraz o złej relacji z ciałem ,ale może być też tak, że od ciała jesteśmy odłączone całkowicie. Objawia się to tym, że nie wiemy co czujemy, ani czego potrzebujemy. Tutaj również początkiem tego jest nasze dzieciństwo. W domu, w którym dzieje się zbyt dużo trudnych rzeczy, dziecko, aby przetrwać przestaje czuć. Bo, aby dziecko mogło odczuwać emocje potrzebuje rozmowy, zrozumienia i wsparcia. A jeśli dorastałyśmy w domu, w którym panowała przemoc fizyczna lub emocjonalna, kiedy był alkohol, albo kiedy rodzice zajęci sobą nie dawali nam bliskości i czułości to reakcją ochronną jest przestać czuć czyli wyjść świadomością z ciała.

Dzieciństwo dawno za nami, ale jeśli jako dzieci odłączyłyśmy się od ciała, to teraz możemy mieć z nim bardzo słabą lub złą relację, możemy go nie akceptować, jak również możemy mieć problem z odczuwaniem naszych emocji.

Pierwszym krokiem do prawidłowego odczuwania emocji jest sprowadzanie świadomości do swojego ciała, co możesz praktykować oddychając w jego różne części. Przy zamkniętych oczach wyślij 5 rozluźniających oddechów do szczęki, 5 rozluźniających oddechów do ramion, klatki, brzucha, miednicy i nóg.

Mam nadzieję, że teraz rozumiesz jak ważne jest odnowienie relacji z naszym ciałem, tyle, że potrzebujemy być cierpliwe, bo jeśli całe lata nie miałyśmy z nim kontaktu, to teraz wymaga to codziennej praktyki.

Ja przez wiele lat nie miałam żadnej relacji ze własnym ciałem i nawet o tym nie wiedziałam. A zamiast świadomie odczuwać emocje, uciekałam od nich w taki rodzaj duchowości, który nie był prawdziwym powrotem do miłości, tylko jeszcze większym wychodzeniem z ciała. Kiedy sobie to uświadomiłam to przyszło również zrozumienie, że w ciele zawarta jest cała nasza mądrość, nasza siła i moc. Akceptacja i ponowne połączenie z własnym ciałem to jak odnalezienie przyjaciela, który zawsze jest przy Tobie, podpowie Ci co jest dla Ciebie dobre a co nie. Poprzez ciało wracamy do naszego domu czyli do serca.

Mam nadzieję, że zainspirowałam Cię do tego, aby nawiązać dobrą relację ze swoim ciałem, które z pewnością Ci to wynagrodzi. W następnym odcinku podcastu opowiem Ci o tym jak ważne jest spotykanie się z emocjami oraz jak je bezpiecznie odczuwać, jednocześnie będąc przy tym świadomie obecną w poczuciu akceptacji i miłości.

Kochana, na dzisiaj to wszystko, słyszymy się wkrótce, życzę ci dużo, dużo miłości i pamiętaj, że pierwszym krokiem ku pozytywnej zmianie w życiu, jest pokochanie siebie.

KONIEC cz 2

 

Jeśli czujesz w sobie gotowość, aby całkowicie zmienić spojrzenie na swój związek i pokochać siebie, zapraszam Cię do mnie na sesję on line. Naciśnij poniższy przycisk aby przeczytać opis sesji:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top