Close

Ponowne narodziny serca

KOBIETA SZCZĘŚLIWA


Być może czujesz się niekochana i nie szanowana?

Być może stwierdziłaś, że jesteś z niewłaściwym mężczyzną i zastanawiasz się nad rozstaniem?

Być może w relacji partnerskiej czujesz się nieszczęśliwa, ale nawet nie pomyślisz o odejściu, ze względu na dzieci lub z powodu tego, że boisz się zostać sama? Może uważasz, że sama sobie nie poradzisz, finansowo i emocjonalnie.

Być może jesteś sama i czujesz się z tym beznadziejnie, albo udajesz sama przed sobą, że jest znakomicie?

Być może często czujesz się sfrustrowana, zagniewana lub smutna?

Być może na ogół jesteś spokojna, ale czasami masz takie wybuchy agresji, że boisz się sama siebie?

Być może zastanawiasz się jaki sens ma twoje życie?

Być może tyle biegasz, załatwiasz i pomagasz innym, że w ogóle nie masz czasu dla siebie? 

Być może czujesz się zapracowana i często zmęczona?

Być może nawet już zaczęłaś chorować bo podświadomie chciałaś zwrócić na siebie uwagę, myśląc, że dzięki temu w końcu ktoś się tobą zaopiekuje i da Ci miłość i uwagę?

 Wiesz skąd to wiem?

 Bo też się kiedyś tak czułam i byłam pewna, że coś jest  z moim życiem  nie tak. Czułam się tak do momentu aż zrozumiałam, że nikt mi nie pomoże dopóki sama się nie zatrzymam i nie zadam sobie pytania:

 Co jest prawdziwym powodem tego, że ja  tego wszystkiego doświadczam?

 Dlaczego to właśnie ja cierpię?

Po długich poszukiwaniach, okupionych często powtarzaniem w kółko tych samych nawykowych zachowań  znalazłam odpowiedź, która odmieniła całe moje życie na zawsze.

Zacznijmy jednak od początku:

Kiedy się urodziłaś byłaś niewinnym kochanym bobaskiem. Ta sielanka  nie trwała jednak długo. Dość szybko zaczęłaś postrzegać świat przez pryzmat twojego otoczenia. To co rodzice mówili do Ciebie i w jaki sposób się zachowywali zapisywało się w Twojej podświadomości. Tak naprawdę to nie ważne co mówili, ważne jest jak Ty się z tym czułaś i czy o tym co czułaś mogłaś rozmawiać z najbliższymi.? 

Czy mogłaś swobodnie mówić o tym co czujesz, bez lęku przed oceną, karą lub odrzuceniem?

Podejrzewam, że nie.

Jeżeli twoi rodzice nie radzili sobie ze swoimi emocjami, tata krzyczał a mam płakała, lub jedno z nich się obrażało i nie odzywało przez dłuższy czas to zapisał się w tobie właśnie taki sposób rozwiązywania konfliktów i najprawdopodobniej powielasz go w swoim obecnym domu.

Jeśli Twoi rodzice nie okazywali sobie miłości i nie szanowali się nawzajem, jak również nie umieli okazać miłości Tobie, to najprawdopodobniej tego samego doświadczasz teraz w swoim życiu. Braku miłości, braku szacunku, braku szczęścia …

Jeśli twoja mama swoje życie zadedykowała rodzinie poświęcając się dla niej bezgranicznie, nie zastanawiając się nawet czego sama potrzebuje to najprawdopodobniej robisz dokładnie to samo lub przeciwnie, jesteś wolnościowcem i nikt nie będzie Ci mówić co masz robić

Jeśli….

Tak mogłabym pisać godzinami, myślę, że już wiesz co mam na myśli.

Podejrzewam, że pewne podobieństwa między twoimi zachowaniami a zachowaniami mamy lub taty, już sama dawno temu odkryłaś tyle, że jak dotąd prawdopodobnie niewiele się zmieniło na lepsze.

Pewne rzeczy masz uświadomione, tyle, że drugie tyle znajduje się w twojej podświadomości, do której na poziomie świadomym nie masz dostępu.

W podświadomości zapisane są wszystkie twoje przekonania na temat Ciebie i otaczającego Cię świata. To jak wygląda Twoje obecne życie jest wynikiem Twoich przekonań, niezależnie od tego czy w to wierzysz czy nie.

Tobie wydaje się, że to Ty podejmujesz decyzje lub że to Ty się denerwujesz lub smucisz, ale tak naprawdę wszystko to płynie z Twojej podświadomości.

Z pewnością nie raz  miałaś taką sytuację, że coś sobie postanowiłaś lub coś zaplanowałaś  i działałaś według swoich postanowień, a w efekcie otrzymywałaś całkiem inny rezultat niż oczekiwałaś.

Dlaczego?

Ponieważ to właśnie podświadomość stoi za  twoimi uczuciami, chęciami i potrzebami i to właŚnie nią w pierwszej kolejności trzeba się zająć, aby Twoje życie zaczęło być spełnieniem twoich marzeń.

Jeśli twierdzisz, że dorastałaś we wspaniałej kochającej Cię rodzinie to gratuluję należysz do kilku procent szczęśliwej populacji.

Osoby, które miały naprawdę szczęśliwe dzieciństwo, w dorosłym życiu doświadczają tego samego. Czują się szczęśliwe, kochane, szanowane, wierzą w Siebie, mają dobre samopoczucie i radość życia oraz spełniają Swoje marzenia.

Często jednak jest tak, że z czasów naszego dzieciństwa niewiele pamiętamy, albo pamiętamy tylko dobre chwile, a te bolesne skutecznie wyparłyśmy, aby już więcej nie cierpieć. 

Tyle, że od trudnych, niewyrażonych emocji nie można uciec. Można udawać, że wszystko jest ,w porządku, ładnie się uśmiechać i wmawiać sobie, że ma się dobre życie. Można, … do czasu aż…wszystko zacznie się sypać albo zaczniemy chorować i wtedy, albo się przebudzimy, zatrzymamy i w końcu zajmiemy się Sobą, albo będziemy obwiniać cały świat za nasze nieszczęście.

Jeśli to czytasz to myślę, że chciałabyś poprawić swoje życie na lepsze.

Jeśli chcesz mieć szczęśliwe i radosne życie to oprócz zmiany przekonań potrzebujesz wyrazić dawne emocje oraz ukochać w Sobie małą dziewczynkę, która siedzi w Tobie i wciąż woła o miłość.

Może teraz Sobie pomyślałaś o czym ona pisze, jaką małą dziewczynkę? Co było to było, ja już jestem dawno dorosła, i nie mam zamiaru rozpamiętywać swojego dzieciństwa.

Nie musisz, jeśli masz to szczęście, że jesteś w relacji partnerskiej to Twój partner jest dla Ciebie ogromnym darem. 

Dzięki niemu możesz uzdrowić całą przeszłość i w końcu poczuć się wolna i niezależna. Nie mówię tu o feministkach, mówię tu o tym, że dzięki niemu możesz zobaczyć jakie masz braki, czego nie dostałaś w dzieciństwie a teraz nieświadomie oczekujesz, że partner Ci to uzupełni. Tyle, że nikt nie jest w stanie dać Ci tego, czego sama w sobie nie masz. Ok, czasami może Ci dać, tyle, że tylko na chwilę, bo za kolejny moment pustka powstała w dzieciństwie ponownie zacznie wołać o uzupełnienie, i tak bez końca. Nie tędy droga kochana.

Jeśli nie wiesz co masz w swojej podświadomości to przyjrzyj się swojej relacji partnerskiej.  Twój partner jak w lustrze pokazuje Ci wszystkie braki, lęki, rany i blokady.

 Kiedy spotykasz mężczyznę i wchodzisz z nim w relację partnerską, tak naprawdę spotykasz Siebie. Wszystko to co denerwuje cię w Twoim partnerze jest częścią Ciebie która woła o miłość. Dzięki niemu możesz zobaczyć co masz do ukochania w Sobie samej.

Kiedy się zakochujemy wydaje się nam, że w końcu będziemy szczęśliwe. Tyle, że nasze szczęście często jest oparte na naszych oczekiwaniach w stosunku do partnera. To on ma nas przytulać kiedy tego potrzebujemy, mówić, że nas kocha, spędzać z nami czas, akceptować nas i szanować, być życzliwy… lista jest długa.
Tyle, że wiesz co?
On, niewiele ma Ci do zaoferowania bo sam ma w sobie poranionego chłopca. 

I tak po jakimś czasie romantyczna miłość zamienia się w pole walki, wzajemnych oskarżeń i obwiniań.

Może być też tak, że obydwoje jesteście spokojni i prawie wcale się nie kłócicie. Twój partner nawet czasami Cię przytula i mówi Ci, że Cię kocha. Tylko pomyśl jakbyś się poczuła gdyby nagle zniknął z twojego życia przestał się do Ciebie odzywać z nieznanego Ci powodu lub wyjechał.
Czy nadal czułabyś się szczęśliwa?
 A może jednak Twoje szczęście jest uwarunkowane jego obecnością oraz odpowiednimi dla Ciebie zachowaniami?

 Bo jeśli tak, to znaczy że jesteś od niego emocjonalnie zależna.

Może być też tak, że jesteś sama i nawet jeśli się z tym pogodziłaś i jest Ci w miarę dobrze to w skrytości serca, marzysz o spotkaniu tego jedynego, z którym szczęśliwe ułożysz Sobie dalsze życie.

Oczywiście, że spotkasz go i ułożysz Sobie szczęśliwe życie, tyle że tak samo czeka Cię najpierw praca nad samą sobą i nad pokochaniem siebie.

Żeby być prawdziwie szczęśliwa w życiu i w relacji partnerskiej potrzebujesz:

  • uwolnić dawne, zatrzymane emocje

  • umieć rozpoznawać obecne emocje i wiedzieć co z nimi robić 

  • wybaczyć jeśli masz coś komuś do wybaczenia

  • wybaczyć Sobie jeśli masz coś Sobie do wybaczenia

  •  dokładnie wiedzieć co czujesz  i co potrzebujesz czyli mieć dobrą relację samej ze Sobą.

  • kochać i akceptować Siebie taką jaka jesteś

  • umieć komunikować się z serca i wyrażać swoje potrzeby

  • wierzyć i ufać Sobie oraz mieć poczucie bezpieczeństwa

  • być najpierw szczęśliwa sama ze Sobą, ponieważ kiedy czujesz się sama szczęśliwa możesz tym szczęściem dzielić się z partnerem.

To jest mój klucz do nowej jakości życia 🙂

Dojście do tego zajęło mi wiele lat poszukiwań i trudnych doświadczeń, okupionych morzem łez.

Wiesz dlaczego?

Ponieważ szukałam drogi na skróty, żeby było lekko, łatwo i przyjemnie. Im bardziej się oddalalam od samej Siebie a poczucie odpowiedzialności przerzucałam na innych, tym bardziej cierpiałam.

Czytałam setki książek, jeździłam na wiele szkoleń i warsztatów i wciąż szukałam tej cudownej metody, która pomoże mi w odnalezieniu szczęścia. 

W końcu tak się zmęczyłam, że się zatrzymałam i dopiero wtedy zaczęłam prawdziwie pracować nad Sobą. 

Dlaczego wiem, że mogę Ci pomóc?

Ponieważ: 

  • oprócz teorii, ukończonych wielu szkoleń i warsztatów mam 15 lat praktyki pracy nad Sobą. 

  • wiem co działa, a co nie działa, 

  • znam wiele mechanizmów wypierania i oszukiwania samej Siebie, 

  • wiem czym jest nie świadoma manipulacja i obwinianie rodziców, partnera, znajomych, Siebie i Boga za całe moje nieszczęście, 

  • dokładnie wiem czym jest ucieczka w duchowość oraz w chorobę, 

  • wiem czym jest niedopuszczanie do Siebie wypartych emocji, 

  • wiem czym jest poczucie, że nie mam już nikomu nic do wybaczenia,a w głębi serca niosąc dawne żale i urazy, 

  • wiem czym jest przekonanie że ja już kocham i akceptuję Siebie przy jednoczesnym poczuciu bycia nieszczęśliwą…

Wszystko to przetestowałam sama na sobie …

I wiesz co?

Teraz już wiem, że nie trzeba przez to wszystko przechodzić co ja, nie potrzeba lat poszukiwań i trudnych doświadczeń, można to zrobić znacznie szybciej.
Jest tylko jeden warunek, trzeba się zatrzymać i poświęcić czas Sobie, tyle czasu ile się da.
Im więcej teraz czasu poświęcisz sobie tym szybciej osiągniesz upragniony cel  – bycia szczęśliwą kobietą. Nikt za Ciebie tego nie zrobi.

Możesz skorzystać z mojego wsparcia i spotkać się ze mną na skypie:

  • Wskażę Ci drogę,
  • Podzielę się moim doświadczeniem,
  • Dam Ci wsparcie w uwalnianiu trudnych emocji,
  • Poprowadzę Cię na spotkanie z twoim wewnętrznym dzieckiem,
  • Przeprowadzę Cię, przez proces wybaczenia,
  • Podpowiem Ci co robić, aby nawiązać relację z samą Sobą,
  • Co zrobić aby wejść na ścieżkę pokochania Siebie, aby na nowo uwierzyć w Siebie, w to że masz siłę i moc tworzenia życia swoich marzeń.

Jeśli wiesz, że w Twoim życiu nie wszystko układa się tak jakbyś chciała i masz pragnienie innej jakości życia to zapraszam Cię na sesję on line.

1 godzina – 180zł

Pakiet 5 sesji – 750zł

Jeśli jesteś zainteresowana, umów się na sesję:



Sesję prowadzę przez komunikator Skype.

Id Skype:  live:anabelle.spadladuszy

DARMOWY EBOOK

Ponad 50 stron

Porad z ćwiczeniami

Opinie uczestników sesji

Na sesję trafiłam jako totalny laik…myślałam, że to będzie tylko zwykła rozmowa – taka jaką przechodziłam u psychologa. Już po pierwszych minutach sesji zdałam sobie sprawę, że to będzie coś więcej, o wiele więcej. Anabelle w sposób bardzo wysublimowany podeszła do moich problemów. Doskonale poprowadziła mnie przez czas trwania sesji za co jej bardzo dziękuję. Spowodowała, że sięgnęłam nie tylko wgłąb własnego serca, ale dotknęłam nawet jego koniuszka. Dzięki temu otworzyła mi oczy na wiele spraw, o których wpływie na moje dorosłe życie nie miałam pojęcia.

Dzięki tym sesjom umiem rozmawiać spokojnie z moimi dziećmi – daje im wybór, szanuję ich zdanie, w ogóle pytam je o zdanie:) Sesje nauczyły mnie tego, że trzeba o siebie dbać, bo jeśli sama o siebie nie zadbam to kto inny to zrobi? Tylko ja czuję i wiem, co jest dla mnie dobre. Kiedyś nie ufałam swoim pragnieniom i przeczuciom teraz wiem, że to nic innego jak głos serca, którego nie wolno mi lekceważyć.

Potrafiłam wybaczyć tym, którzy mnie skrzywdzili, co wcześniej było dla mnie nie do pomyślenia. Dzięki temu mogę spokojnie żyć w środowisku, w którym doznałam wielu cierpień i upokorzeń.

I jeszcze jedno: pozytywne nastawienie do świata, siebie i innych. Już nie zakładam, że czeka mnie dzisiaj lub jutro ciężki dzień. Nastawiam się pozytywnie na pracę i dom. A jeśli coś mi nie wyjdzie nie załamuję się, zastanawiam się nad SOBĄ – co mi w tym przeszkodziło a dzięki temu ciągle się doskonalę. Dziękuję za przywrócenie mi wiary w siebie, za poukładanie tego, o co tak naprawdę chodzi w życiu. Wiem, że to WSPANIAŁY początek nowego życia – mojego nowego ja, które w końcu dopuściłam do głosu.

Agnieszka

O sesji indywidualnej usłyszałam od koleżanki z jogi. Daleko mi do oświeconej osoby, więc podeszłam do niej sceptycznie. Jakież było moje zdziwienie, kiedy po jednej sesji moje trudne relacje z najbliższą osobą uległy poprawie, wystarczy wybaczyć i zrozumieć. To nie jest łatwe, ale z Anabelle na pewno łatwiejsze. Każda następna wizyta jest dla mnie krokiem ku zrozumieniu siebie.

Sesje pomagają mi w radzeniu sobie z codziennymi problemami, w zrozumieniu zachowań moich najbliższych. Sesje pozwalają zrozumieć, że to co się wydarzyło w moim życiu, miało sens, bo dzięki temu jestem jaka jestem. Pozwalają uporać się z tym i iść dalej już bez zbędnego bagażu. Jeszcze nie raz na pewno zawitam na sesji, aby posprzątać bałagan, który przez tyle lat gromadziłam w swoim życiu 🙂

Ola

W dramacie życia, kiedy było ciemno i smutno, indywidualne sesje z Anabelle pojawiły się dla mnie jak nadzieja na lepsze jutro i jak kropka światła. Dzięki tym terapiom każdego dnia i nadzieja i kropka powiększała się. Dzięki tym spotkaniom, odkryłam nową siebie. Doznałam oczyszczenia, poszerzenia świadomości i innego spojrzenia na dotychczasowe doświadczenia, a dobra energia wypełniła mnie po brzegi. Po powrocie do domu i pracy i słyszałam że „świecę” a uśmiech nie schodził z mojej twarzy!

Z serca polecam 🙂

Aga